Studio Figura Gdynia Północ: otwarcie w cieniu koronawirusa

Czwartek 12 marca 2020 roku – ach, co to miał być za dzień! Na wielkim otwarciu Studia Figura Gdynia Północ miało się pojawić 120 osób. Żaneta Milanowska, która 12 miesięcy szykowała się na to wydarzenie, miała już wszystko przygotowane: 30 butelek szampana, 150 kieliszków i oczywiście pachnące nowością studio. W środę 11 marca od fachowca, który właśnie kończył remont w łazience, dowiedziała się o wprowadzeniu stanu zagrożenia epidemicznego. I nie chcecie wiedzieć, co wtedy pomyślała…

Jakieś półtora roku wcześniej, kiedy Paweł, mąż Żanety, opowiadał jej o Studio Figura, nikt nawet nie przypuszczał, że 2020 rok okaże się tak zaskakujący, nieprzewidywalny i trudny. To był zwykły jesienny poranek. Paweł oglądał rano telewizję i usłyszał o metamorfozach organizowanych przez Studio Figura. – Zaciekawiło mnie to, bo nigdy wcześniej nie słyszałem o tego typu usługach, a moja żona akurat rozglądała się za ciekawym pomysłem na własny biznes – wspomina Paweł. Zadzwonił do Żanety i opowiedział jej o pomyśle na franczyzę. – Od razu poczułam, że to może być to. Studio tylko dla kobiet, pozytywne przesłanie i motywacja do zmiany… Właśnie czegoś takiego szukałam – mówi Żaneta. Z wykształcenia inżynier eksploatacji portów i floty oraz logistyk i handlowiec morski, bardzo długo pracowała w męskim świecie, jako zakupowiec. Załatwiała takie rzeczy jak komponenty elektryczne, elektroniczne do produkcji szaf sterowniczych, do suwnic w porcie i na statkach. Po kilku latach poczuła, że potrzebuje nowych wyzwań. – Wiedziałam, że czas coś zmienić. A marzenie o własnej firmie i byciu szefową dla samej siebie miałam już od bardzo dawna. Przyszedł czas je zrealizować – mówi.

Kobieta, która żadnej pracy się nie boi

Pamiętacie kobietą pracująca, którą grała Irena Kwiatkowska w serialu „Czterdziestolatek”? Żaneta jest jak ta postać i to do kwadratu! Dla niej nie ma rzeczy niemożliwych. Niczego się nie boi, załatwi wszystko i to z szerokim uśmiechem na ustach. Od momentu, kiedy Paweł opowiedział jej o Studio Figura i franczyzie, Żaneta szła jak taran. Najpierw usługi sprawdziła na sobie. Sama o sobie mówi, że jest niska i.. krępa i wywrotna. – Paweł kiedyś tak o mnie zażartował. To był początek naszej znajomości, a ja przez cały weekend się potykałam, kilka razy spadłam z krawężnika – śmieje się Żaneta. Ale po 3 miesiącach zabiegów, a konkretnie po 8 lipolaserach, 8 liposukcjach, vacuu i limfodrenażu, bo chciała każdy zabieg osobiście sprawdzić, pozbyła się cellulitu i kilkunastu centymetrów z obwodów. – Nawet mój mąż się zachwycał tym, jak mam zrobione nogi. Liposukcja kawitacyjna zdziałała cuda! – cieszy się na samo wspomnienie Żaneta. To właśnie wtedy zdecydowała, że wchodzi w to i że chce mieć swoje Studio Figura. W kilka miesięcy załatwiła wszystkie formalności, znalazła idealny lokal i wyremontowała go od zera. W marcu Studio Figura było gotowe do działania. Moment był idealny: początek wiosny, lato na horyzoncie, w takim momencie większość pań chętnie zaczyna dbać o siebie z myślą o tym, jak będą wyglądać w bikini na plaży za kilka miesięcy.

Tort, którego nikt nie może tknąć

Uroczyste otwarcie takiego miejsca jak Studio Figura jest jak ułożenie truskawki na szczycie pięknego tortu. Przygotowania do tego momentu trwają o wiele dłużej, niż mogłoby się wydawać i są efektem bardzo ciężkiej pracy i wytrwałości całego sztabu ludzi. A teraz wyobraźcie sobie, że kiedy wszystko jest gotowe, okazuje się, że tym pięknym, gotowym tortem nie można nikogo poczęstować. To właśnie przydarzyło się Żanecie Milanowskiej, która dzień przed otwarciem dowiedziała się, że jej studio będzie musiało pozostać zamknięte do odwołania. – Otworzyliśmy się 12 marca tylko po to, żeby się zamknąć – opowiada właścicielka Studio Figura Gdynia Północ. W te pierwsze dni, kiedy nikt jeszcze nie wiedział co nas czeka, wszyscy bardzo się bali. W efekcie na uroczyste otwarcie zamiast zapowiedzianych 120 osób, przyszły 24, z czego większość to byli znajomi i rodzina Żanety. – W dniu otwarcia musiałam pojechać do sklepu po szampana i kieliszki, które nie dojechały na czas. Stałam w kolejce z wózkiem, w którym było 30 butelek szampana i 150 kieliszków, wszystkie, które znalazłam w sklepie. A wokół mnie wszyscy mieli wózki pełne papieru toaletowego, ryżu, makaronu i przecieru pomidorowego. Czułam się co najmniej dziwnie – wspomina Żaneta i dziś już otwarcie się z tego śmieje. Choć nie do śmiechu jej było, kiedy okazało się, że kolejnego dnia i przez kolejne prawie trzy miesiące studio musiało zostać zamknięte.

Proaktywne czekanie

Jednak choć studio było zamknięte, ale Żaneta nie odpoczywała. – Ci, którzy wtedy nic nie nie robili, dziś się zamykają. Ja pracowałam na 200 procent normy. Chciałam zaistnieć w mediach społecznościowych, zbudować wizerunek marki, żeby ludzie się oswoili z nami. Mamy profile na Facebooku, Instagramie, i LinkedIn. Mój mąż zajmuje się wszystkim, co związane jest z Google: mamy swój profil w Google Moja Firma, reklamy w wyszukiwarce i stronę, którą Paweł sam zrobił. Na każdym kanale mamy inne, odpowiednie do grupy docelowej treści. W czasie zamknięcia uczyłam się obsługi kont, korzystania ze statystyk, promocji. W tych tematach zaczynałam od zera, wszystko było dla mnie nowe, bo wcześniej miałam konto na Facebooku tylko do oglądania zdjęć dzieci z przedszkola – opowiada Żaneta. Razem ze swoimi pracownicami tworzyły najróżniejsze treści. Były ćwiczenia, fit potrawy, a nawet szkolenia z makijażu. Oferowały konsultacje online, treningi personalne, sprzedawały kosmetyki z dostawą do domu i przede wszystkim promowały karnety w świetnych cenach do wykorzystania po otwarciu klubu. Studio było zamknięte, ale dziewczyny pracowały dzień w dzień. Cieszyły się z każdego polubienia strony, serduszka pod zdjęciem czy komentarza w trakcie relacji na żywo.

Wielka niewiadoma

W tle toczyła się walka o jak najszybsze otwarcie klubu. Studio Figura nie jest ani siłownią, ani typowym salonem kosmetycznym. Nikt nie wiedział, kiedy będzie można wrócić do normalnej pracy i kiedy Studio Figura będzie mogło się otworzyć. W tamtych trudnych dniach wsparcie z centrali było ogromne. Przedstawiciele firmy rozmawiali z przedstawicielami rządu. Oprócz tego codziennie odbywały się szkolenia i transmisje live: obsługa urządzeń, pokazy z zabiegów, szkolenia ze sprzedaży kosmetyków, spotkania z coachem, psychologiem. – Przygotowywaliśmy się na wszystko. Uczyliśmy się, jak działać, jeśli ktoś z zespołu zachoruje i co robić, kiedy któraś z naszych klientek okaże się chora – wspomina Żaneta, która przez te trzy miesiące czekania ciągle żyła w pędzie.

Pierwsze koty za płoty

W trzeciej fazie odmrażania gospodarki otworzyły się salony kosmetyczne. Centrala się cieszyła, że teraz każde Studio Figura też może wrócić do pracy, ale okazało się, że możliwość otwarcia zależy od tego, co który przedsiębiorca ma wpisane w PKD. – Oczywiście, ja nie miałam odpowiedniego… – Żaneta dziś już się z tego śmieje, ale wtedy nie było jej do śmiechu. Studio Figura Gdynia Północ otworzyło się dopiero 26 maja. Na razie tylko częściowo, siłownia musiała zostać zamknięta jeszcze przez dwa tygodnie, ale pierwsze Gdynianki i mieszkanki okolicznych miejscowości mogły się wreszcie zapisać na zabiegi!

Ciężka praca procentuje

W pierwszej kolejności do studia przychodziły panie, które polubiły profil na Facebooku oraz te, które na otwarciu wygrały karnety. – Wszystkie nie mogły się już doczekać otwarcia. Regularnie pisały wiadomości z pytaniem, czy już się otwieramy. Ale my nie mogłyśmy doczekać się jeszcze bardziej – śmieje się Żaneta, choć patrzenie na bezczynnie stojące maszyny raczej mogłoby wywołać łzy. Na szczęście po otwarciu w maju zaczęła się magia. Panie, które na własnej skórze przekonały się, jak działają zabiegi, polecały studio innym. To potęga marketingu szeptanego, który działa najlepiej wtedy, kiedy usługa jest dobra. Dziś studio działa prężnie, ale cena za to jest wysoka. Od czerwca do końca sierpnia Żaneta nie miała ani jednego weekendu wolnego. – Mój ośmioletni syn Kostek miał zadanie w szkole, żeby narysować coś ze swoich wakacji. Narysował nasz blok. To było smutne. Studio stało się moim trzecim dzieckiem, któremu trzeba poświęcić najwięcej uwagi. Ale wierzę, że ciężka praca przyniesie efekty. Już we wrześniu widać było, jak z dnia na dzień nasz grafik zaczyna pękać w szwach – właścicielka Studio Figura nie kryje satysfakcji.

2021: niczym nas nie zaskoczysz!

Bez względu na to, co się będzie działo, Żaneta ma już szczegółowe plany na cały przyszły rok. Mam opracowaną całą strategię marketingową i wybrane eventy, w których chce wziąć udział. Bazuje na tym, co proponuje centrala i dodaje drugie tyle od siebie. W grudniu promuje prezenty na święta, potem w styczniu wspiera postanowienia noworoczne. Szczegółów nie chce zdradzać, woli wszystkich zaskoczyć. W przyszłość patrzy z optymizmem. – Wytrzymałam trzy miesiące niepewności i lęku, utrzymałam studio w czasach pandemii, na swój sposób wygrałam z koronawirusem. Nieważne czy on dalej będzie z nami, czy się go pozbędziemy, wiem, że my jako Studio Figura sobie poradzimy. – właścicielka gdyńskiego studia z nadzieją patrzy w przyszłość. Dziś docenia każdy dzień w pracy z klientami. – Lubię być w tej machinie. Zarządzanie, organizowanie, ale też kontakt z ludźmi, wspieranie się w walce o najlepszą wersję siebie. We wrześniu sama przeszłam na dietę i od zera zaczęłam pracę nad sobą w swoim Studio Figura. Zmierzyłam się, zważyłam i chcę zawalczyć o piękną figurę. Marzy mi się, żebym sama mogła być wizytówką firmy – mówi Żaneta i nikt nie ma wątpliwości, że i tym razem postawi na swoim. Nic jej nie przeszkodzi, nawet koronawirus!

Marta Mońko

Podjęłam decyzję o otwarciu Studio Figura, ponieważ sama byłam klientką Studio Figura. Trafiłam tam z moim „małym, dużym” problemem. Chodząc do Studia i obserwując znajdujące się tam kobiety, które były opoką dla mnie i dla siebie nawzajem zrozumiałam, że to jest to. Zrozumiałam, że nie chcę być szeregowym w moim życiu, nie chce aby ktoś inny wyznaczał mi cel, tylko chce sama swoje cele wyznaczać. To było moim motorem. Atmosfera w studio skłaniała mnie do tego, że aż chciałam tam wracać każdego dnia.

Moje studio Góra Kalwaria zostało otwarte 25 maja. Przed otwarciem, myślę, że jak większości właścicielek towarzyszyła ogromna burza wielu emocji. Jestem perfekcjonistką więc musiałam mieć wszystko przygotowane idealnie. Nie było tam miejsca na żadną pomyłkę. Zanim zatrudniłam pierwsze pracownice, pracowałam w studio sama. Musiałam poznać pracę na wielu poziomach aby wiedzieć, czego powinnam potem wymagać od innych i jak zarządzać moim zespołem.

Jako Studio Figura Góra Kalwaria staramy się znajdować w czołówce Studiów Figura w Polsce i prosperujemy bardzo dobrze. Stawiamy cały czas na rozwój i bierzemy udział w rozmaitych szkoleniach, głównie tych prowadzonych przez centralę. Przede wszystkim jest to praca z pasją, chcemy z każdym dniem stawać się coraz lepszymi. Dla nas kobiet jest to bardzo istotne, bo jak wiadomo siła jest kobietą. Świadczymy pewnego rodzaju misję dla tych kobiet i dajemy im większą wartość niż tylko modelowanie sylwetki bo wpływamy na styl życia, jakość życia i często na zdrowie klientek. Z każdym dniem przeżywamy wiele cudownych momentów związanych z rezultatami naszych klientek, z ich uśmiechem i zadowoleniem. Jako właścicielka Studia Figura, czuje się wygraną kobietą jest to jedno z najlepszych miejsc w jakim mogłam się pojawić w moim jeszcze młodym życiu. Najważniejsze jest to, żeby robić to co się kocha. Każdy dzień zaczynam uśmiechem i takim samym uśmiechem go kończę. Jako właścicielka jestem bardzo zadowolona z siebie i czuję się bardzo spełniona. Wiem, że jestem odpowiednią osobą na odpowiednim miejscu.

Jeśli miała bym doradzić kobiecie, która zastanawia się nad swoim własnym studiem, powiedziała bym – Decydujcie się już dziś, co wy jeszcze robicie?! Nie ma lepszej decyzji, niż ta podjęta teraz. Nie będzie dobrego momentu za rok, za dwa, za trzy miesiące. Ten moment jest tu i teraz, to my kierujemy naszym życiem i od nas zależy jak ono będzie wyglądało. Chcesz być szeregowcem? Możesz. Ale po co? Spełnienie siebie jest najważniejsze w życiu, wszystko dookoła się tylko zlepia na ten sukces. Rób to co czujesz i kieruj się sercem.

Przed otwarciem mojego własnego Studio Figura pracowałam w kadrze zarządzającej i otwierałam dyskonty. Następnie przez 7 lat opiekowałam się domem. Mam czwórkę dzieci, więc miałam dużo zajęć i mało czasu dla siebie.

Pomysł otwarcia Studio Figura zrodził się, ponieważ jestem stylistką paznokci i stylistą rzęs od 5 lat. Jest to moja pasja więc chciałam połączyć to z konceptem Studio Figura. Chciałam stworzyć miejsce, w którym kobiety będą mogły nie tylko stać się piękniejsze poprzez ładne rzęsy, czy zadbane paznokcie. Chciałam aby mogły u mnie zadbać o swoje ciało. Koncept przecież nie służy tylko odchudzaniu. Służymy pomocą również kobietom, które chcą ujędrnić swoje ciało, poprawić koloryt skóry, czy pozbyć się cellulitu. Studio Figura to pewnego rodzaju terapia dla kobiet łącząca ze sobą pomoc w osiąganiu osobistych celów i cudowną uzależniającą atmosferę.

Przedtem obserwowałam Studio Figura na facebooku przez dwa lata zastanawiając się, czy tak, czy nie aż w końcu podjęłam decyzję, że otwieram. Wiem, że jest to rzetelna firma dająca wsparcie wszystkim właścicielkom. Koncept jest bardzo dopracowany, a co ważniejsze działa.

14 czerwca odbyło się wielkie otwarcie. Jak każdej z właścicielek przed otwarciem towarzyszył mi stres i ogromna radość na zmianę. Emocje były ogromne jak i wiele pracy, nie tylko mojej ale i centrali. Centrala bardzo mnie wspierała i dbała, żebym była w 100% przygotowana na otwarcie. Jestem bardzo zadowolona z mojej współpracy z centralą i z działania konceptu. Sprawdziłam to na własnej skórze i jeśli miała bym podejmować tę decyzję jeszcze raz to nie zrobiła bym nic inaczej.

Jestem właścicielką Studio Figura w Sochaczewie i w Łukowie.

Przedtem pracowałam pracowałam w służbie zdrowia, a właściwie ochronie zdrowia jako doradca laktacyjny. Dało mi to wiedzę medyczną, która pomogła mi w prowadzeniu moich klientek w Studio Figura. Dodatkowo ogrom cennej wiedzy zdobyłam na szkoleniu w siedzibie Studio Figura. Wraz z moimi pracownicami otrzymałyśmy tam bardzo szeroką wiedzę, niezbędną, żeby odpowiednio postępować z klientkami, żeby móc im podpowiedzieć i pomóc w realizacji ich celów. Każdy panel szkolenia bardzo nam się podobał, wnosił coś nowego, dawał nową wiedzę zgodnie z doświadczeniami ludzi, który już się tym zajmują.

Byłam klientką Studio Figura w Żyrardowie i od tego się cała moja historia zaczęła. Sprawdziłam na sobie, że działa i chciałam pomóc też innym kobietom w osiąganiu celów. Chciałam pomóc im wymodelować sylwetkę, poprawić ich samopoczucie. Z tego pragnienia zrodził się pomysł a potem zapadła decyzja.

Wielkie otwarcie Studio Figura Łuków było w czerwcu a Sochaczew we wrześniu. Oczywiście więcej emocji towarzyszyło mi w przypadku otwarcia pierwszego studia. Drugie otwarcie było już dla mnie łatwiejsze, ponieważ wiedziałam jak ma wszystko wyglądać. Oczywiście nie znaczy to, że nie ekscytowałam się już tak bardzo. Zarówno pierwsze jak i drugie otwarcie wiązało się z wielkim szczęściem. Dziewczyny z centrali towarzyszyły mi do samego końca w obu przypadkach, dając mi ogromne wsparcie nie tylko psychiczne, ale i związane z przygotowaniami.

Studio Figura Pcim – Justyna i Magda

Postanowiłyśmy otworzyć Studio Figura ponieważ chciałyśmy spełniać swoje marzenia, otworzyć swój biznes i połączyć przyjemne z pożytecznym. Chodziłyśmy do Studio Figura w Myślenicach i bardzo nam się to spodobało. Stwierdziłyśmy, że fajnie było by otworzyć takie miejsce bliżej naszego miejsca zamieszkania. Przed wielkim otwarciem jedna z nas pracowała w firmie motoryzacyjnej a druga w salonie samochodowym, więc obie w podobnych branżach.

Nasze wielkie otwarcie Studio Figura Pcim odbyło się 7 czerwca. Przed otwarciem bardzo dużo pracowałyśmy. Miałyśmy na głowie wykończenie lokalu, dostawy urządzeń, szkolenia, działania promujące a także ostateczne przygotowania na samo wydarzenie jakim jest wielkie otwarcie. Jak można się domyślić, towarzyszył nam ogromny stres, radość i niedowierzania, że to się dzieje. Oczywiście teraz jesteśmy bardzo szczęśliwe i spełnione zarówno zawodowo jak i osobiście. Ten koncept na prawdę działa nie tylko z perspektywy klientki przychodzącej do nas aby realizować swoje cele ale i z perspektywy właścicielki prowadzącej swój biznes.