fbpx

Pierwszą propozycją jest owsianka. Będziemy potrzebować oczywiście płatki owsiane, puree z marchewki i przyprawy takie jak cynamon, gałka muszkatołowa, orzechy oraz ulubiony syrop np. z agawy, klonowy bądź też miód.

Kolejną propozycją jest kanapka z pastą z czerwonej fasoli. Blendujemy czerwoną fasolę z suszonymi pomidorami i ulubionymi przyprawami.

Bardzo smaczną propozycją jest również cieciorka z pomidorami. Bardzo szybka w zrobieniu. Bierzemy cieciorkę i podsmażamy. Podsmażamy również pomidory z puszki i przyprawiamy. Dobrym dodatkiem będzie kminek, ale możemy przyprawić ulubionymi przyprawami i ziołami.

Następna propozycja to klasyczna pomidorowa  w dość niecodziennym wydaniu. Gotując zupę wrzucamy do niej czerwoną soczewicę, rozgotowujemy, blendujemy, przyprawiamy i mamy zupę, która jest zdecydowanie bardziej pożywna niż klasyczna pomidorowa.

Jeśli już proponujemy klasyczną zupę to zaproponujemy również kotlety mielone. Klasyczne z buraczkami. Można podać z ziemniakami. Różnica jest taka, że zamiast mięsa jest kalafior.

Jeśli już jesteśmy przy daniach obiadowych, to kolejną propozycją będzie makaron. Makaron z brokułem i papryką do zrobienia w trzy minuty. Gotujemy makaron, wrzucamy na patelnię warzywa, przyprawiamy i mamy gotowy, ciepły posiłek.

Jak już makaron, to w dwóch odsłonach. Druga propozycja makaronu, oczywiście najlepiej pełnoziarnistego albo razowego: mamy sos z bakłażana oraz pomidor.

Nie może się obejść bez rzeczy słodkich. Nasza propozycją jest brownie z fasoli do zrobienia w trzy minuty. Blendujemy wszystkie składniki: fasolę, banana, kakao, miód, proszek do pieczenia, pieczemy i mamy ciasto.

Alternatywą są ciastka z dyni. Są to ciastka owsiane, również proste w wykonaniu.

Jeszcze raz zachęcamy do jedzenia warzyw w każdym wydaniu.

 

N.: Przybywam, przybywam.

A.: Nadchodzę.

N.: Nadchodzę. Świetnie Anju na prawdę. Najważniejsze, żeby te kobiety Cię poznały, zobaczyły, że istniejesz na prawdę, ja wyglądasz.

Anju, powiedz coś jeszcze o instagramie. Instagram Anji szaleje, rozprzestrzenia się z prędkością światła. Anja założyła instagram metamorfoza_anjak. Kochani, tam zjęcia przed i po, sprzed lat, w bikini, w bieliźnie, także jak są jeszcze osoby, które nie wierzą to na prawdę, po tych zdjęciach na instagramie wszystkie wątpliwości odejdą. Tam też są pytania, ja tam widziałam często, jakie ćwiczenia, jakie treningi, jaka dieta, czy skóra wisi, czy nie wisi, jak do tego doszło i czy można pomóc?

A jeszcze beatko jedno pytanie, czy mogła byś powiedzieć od czego Anja zaczynała? Od jakich stacji treningowo zabiegowych?

B.: Ponieważ anja wychodziła z taką wagą jak mówiła, 112kg, więc miała pewne ograniczenia, nie mogła iść na vacu, nie mogła iść na swana. Było by to zbyt duże obciążenie dla jej stawów, tym bardziej, że miała problemy z kolanami. Dlatego też zaczynałyśmy od Roll Shapera, od Rowerka i Limfodrenażu.

Rowerek pozwolił jej wzmocnić mięśnie nóg, że zaczęła się stabilniej trzymać.

N.: Rowerek poziomy, wspaniałe ćwiczenie, które pozwala na wyłączenie odcinka lędźwiowego.

B.: Odciąża kręgosłup, odciąża odcinek lędźwiowy, odciąża nam również stawy, ponieważ ta pozycja powoduje, że nie pracujemy stawami.

N.: 15 minut, czy 30 minut?

B.: 30 minut. Roll Shaper spowodował, że Anja się dobrze poczuła, że skóra jej się świetnie wygoiła.

N.: Ważne jest, żeby się odchudzać, żeby te kilogramy gubić, ale też, żeby o tą skórę dbać, żeby potem właśnie nie było tego efektu.

B.: Są panie, które na przykład przychodzą i już schudły na przykład 20 kg i potem jest problem, co z tą skórą zrobić. W tym momencie to troszeczkę za późno, najlepiej jeśli ten proces jest równoległy. Czyli i się odchudzamy i ćwiczymy i rolujemy. No i limfodrenaż oczywiście, który oczyszcza, Anja bardzo dobrze się na nim czuła, relaksowała.

N.: To bardzo fajne połączenie treningu, ponieważ taki mocny, intensywny na początku, potem wyciszający. Fajnie się można zrelaksować i ten trening zakończyć, no i wiem, że był też set oczyszczający, czyli nasz wyjątkowy młody jęczmień i Go Clean tabletki. Kochani, młody jęczmień jest niesamowicie zdrowy, ale trzeba go też pić regularnie, nasz jest wyjątkowo smaczny, ponieważ postanowiłyśmy go połączyć z sokiem z jabłka, więc jest na prawdę bardzo, bardzo smaczny, a do tego jest to oczyszczenie z toksyn. Niezdrowego jedzenia, powietrza, tego czym żyjemy i co przed rozpoczęciem naszej przygody ze SF było podstawą naszego pożywienia. Warto się z tego oczyścić i jest to dobry start na początek. Anja mówi, że jej też dodał bardzo dużo energii, że po treningu nie była taka wykończona, że miała jeszcze siłę zająć się dziećmi, trochę popracować, no bo wiadomo, że te obowiązki domowe jak większość z was też ma.

A.: Jakie to jest miłe, to jest miłe, że na przykład idę do sklepu i wszystko jest na mnie.

N.: O tym też rozmawiałyśmy, Anja mówi, że kupiła tyle butów i kozaków, zwłaszcza za kolano, bo niestety przy większej wadze nie mogła sobie pozwolić, żeby te kozaki założyć. teraz brakuje jej miejsca w szafie, w garderobie, na strychu, bo to jest na prawdę niesamowite jak kobieta rośnie w siłę, w taką pewność siebie jak może sobie kupić fajne, wygodne, ładne ubranie w jej rozmiarze.

A.: Dlatego jeśli jaka kolwiek z kobiet ma taki problem jak ja, że na przykład pasowały tylko botki, to idźcie do SF.

N.: Beti, może te wszystkie panie w tym nowym roku, co prawda mamy już połowę stycznia ale zaprosimy? Myślę, że Anja będzie dla was ogromną motywacją i takim postanowieniem, żeby zrobić taką samą wspaniałą pracę.

B.: Oczywiście, zapraszamy wszystkie Panie, rusza w lutym kolejny konkurs metamorfozy, więc uwierzcie w siebie, że na prawdę można, że się da, my dołożymy wszelkich starań, żeby się udało, i żeby to był wasz i nasz sukces. Mamy różne pakiety z połączeniem zabiegów, także każda z pań znajdzie coś dla siebie i na swoją kieszeń, ponieważ ten przedział finansowy jest bardzo różny, a dodajecie sobie sił, zdrowia i świetnego samopoczucia.

N.: Beti jedna z właścicielek właśnie do nas pisze, że klucz to systematyczność. Czy klientki mają tak, że jest ten zapał trzy, cztery pierwsze treningi a potem gdzieś jest to luzowanie?

B.: Zdarza się. Staramy się wówczas przypominać, że dlatego karnet ma określoną datę ważności, żeby was po prostu zmobilizować do tego, żeby to było systematyczne. Rozumiemy, że jest choroba, czy ktoś się źle czuje, natomiast, żeby ta przerwa nie była dłuższa niż na przykład tydzień. Wracamy i ćwiczymy. Często panie mówią „chodziłam i chodziłam, miałam ten czas, a jak potem przestałam to nie umiem się zmobilizować, potem już mi brak tej motywacji. Dlatego też apeluję  -nie przestawajcie. Dążcie do swojego celu aż go osiągniecie, jaki kolwiek by on był. Czy to kilogram, czy to tylko ujędrnienie skóry..

N.: Czy pięć, dziesięć, czy pięćdziesiąt..

B.: Tak, ale to jest wasz cel. Wy wtedy czujecie taką mega satysfakcję, że wy zrobiłyście coś dla siebie i wiecie to jest tak, nikt nam wolnego czasu nie da, nie powie ‚słuchaj zrób sobie wolne”, powie Ci „jesteśmy mamami, żonami, mamy masę obowiązków, musimy sobie ten czas wolny dla siebie po prostu wyszarpać”-  jak ja to mówię. Wyszarpujemy, przychodzimy na godzinę, na półtorej, najlepiej telefony zostawiajcie i nikt wtedy nie zawraca głowy.

 

 

 

 

N.: Niesamowite jest to jak się rozchodzi ta metamorfoza, ile osób się tym sugeruje. Beatka opowiadała nawet taką anegdotkę, że jak Ania wchodziła do studio to klientki nie wierzyły, że ta osoba jest n prawdę, że jest z krwi i kości i, że tyle schudła. No bo to jest rzeczywisty, prawdziwy rezultat, żywa osoba, która przyszła po pomoc i tą pomoc otrzymała, osiągnęła, także na prawdę super dziewczyny, jesteście niesamowite.

A atmosfera w studio? co powiecie?

A.: Rewelacja.

N.: Rewelacja, zachęcamy panie?

B.: Oczywiście, że tak. Staramy się, żeby panie czuły się u nas i swobodnie, i zaopiekowane, i rozmawiamy z nimi. Motywujemy je i pomagamy, więc to jest nasza rola, jakby, żeby panie się u nas dobrze czuły. Często panie mówią, że wystarczy, że one tu do nas przychodzą, to jest ich relaks, ich czas dla siebie, muszą wytchnąć po całym dniu pracy, czy od dzieci, więc nawet w takim celu zapraszamy do nas, żeby trochę odpocząć.

Słuchajcie, jeszcze chciałam taką rzecz powiedzieć, jak Anja przyszła, zaczął sie w zeszłym roku ten konkurs metamorfoz to absolutnie nawet przez myśl mi nie przeszło, że dziewczyna z mojego studia może być zwyciężczynią. Także sobie pomyślałam, że to jest takie zupełnie oderwane od rzeczywistości, że to jest nie realne. Takie takie, jakaś wygrana słuchajcie. Dla mnie to była taka wygrana jak wiecie, jak bym gdzieś wysłała smsa i wygrała. A tu się okazuje, że to faktycznie jest na wyciągnięcie ręki. Po prostu tak jak mówiłaś. Wytrwałość, wytrwałość i jeszcze raz wytrwałość i dążenie do celu i wiara w to, ze na prawdę może się udać.

N.: Ania też opowiadała mi taką anegdotkę w kulisach, że mamie powiedziała „mamo zobaczysz, ja wygram te metamorfozy”, a mama powiedziała „nie dziecko, najpierw wygraj a potem pogadamy”

M. A.: Tak, dokładnie.

N.: Aleksandra mówi, że jesteś niesamowitą motywacją, i że jesteś inspiracją dla kobiet i tutaj w Mikołowie i w Jastrzębiu i w Wodzisławiu na prawdę świetną pracę wykonujesz nawet jak już osiągnęłaś swój cel.

B.: Teraz jeszcze bardziej.

N.: Na prawdę bardzo się cieszę, że tyle kobiet dzięki Tobie uwierzyło w siebie i w swoje możliwości i bardzo serdecznie Ci za to dziękuję.

A.: Ja chciałam jeszcze powiedzieć, że tak sobie pomyślałam, że zacznę odwiedzać różne SF tutaj na śląsku oczywiście bo tu mam najbliżej, ale jak gdzieś jeszcze będę to uważajcie ;p

 

 

 

N.: Studio Figura w Mikołowie zapisało ogromny sukces w historii metamorfoz studio Figura. Ten sukces jest razem z nami i jest to oczywiście Ania Kwaśnica zwyciężczyni metamorfoz Studio Figura 2018. Jest z nami właścicielka Beata Hetman, tak oficjalnie przedstawię. Ale jeszcze wam opowiem co się dzieje poza kamerami. Tutaj tak na prawdę mamy wtorek i całe studio tętni życiem, przechadzają się panie, ćwiczą. Studio normalnie pracuje, aby spełniać marzenia następnych kobiet. Anja będzie odpowiadać na nasze pytania.

Anju, może króciutko opowiedz o sobie. Jak się znalazłaś w Studio Figura, kiedy zaczęłaś swoją przygodę? Daj poznać się naszym widzom.

A.: Cześć kochani. W Studio Figura zaczęła się moja przygoda w zasadzie rok temu w styczniu. Startowałam z wagą 112kg jak widać bardzo efektownie. Oczywiście chciałam wam powiedzieć, że na co dzień zajmuję się opieką nad dziećmi i piekę ciasta i torty.

N.: Słyszałyście to? Piecze ciasta i torty. To jest dopiero wyzwanie, schudnąć z tyloma pokusami na co dzień przy tym cudownym mascarpone, bitej śmietanie i wszystkich polewach, także na prawdę zazdroszczę i gratuluje tym bardziej tego wyjątkowego wyczynu. Anju a dzieci w jakim masz wieku?

A.: 3 i 6 lat.

N.: No, czyli też Ci dają popalić, dają Ci poćwiczyć.

A.: Chłopcy rozbójnicy.

N.: Chłopcy rozbójnicy. Beti, a Ty pamiętasz jak Ania przyszła?

B.: Oczywiście, pamiętam. Słuchajcie to był początek roku, więc panie schodziły się tutaj z wszystkimi swoimi postanowieniami. Przede wszystkim Anja. Nie była wtedy taka przebojowa. weszła, skromnie zapytała co bym jej zaproponowała. Miała trochę czasu ponieważ była w jednym budynku z dziećmi, które miały tutaj swoje zajęcia.

Zrobiłyśmy szybki wywiad, umówiłyśmy się na trening próbny no i tak się zaczęło. Tak jak wszystkie panie, zaczęła od konsultacji i od pierwszego darmowego treningu no i potem poszło. Okazało się, że Anja jest bardzo wytrwała, bardzo taka zmobilizowana i przede wszystkim przestrzegała wszystkich zasad, które jej polecaliśmy, które polecał jej dietetyk. Wszystko było jak od linijki, tak jak miało być. I to jest klucz do sukcesu. Przestrzegać, być cierpliwym i dążyć cały czas wytrwale do swojego celu.

N.: Konsekwencja, konsekwencja, konsekwencja

B.: Tak jest, tak jest.

N.: Nie ulegać pokusom, nie dawać się, ale super Anja, że się tak zawzięłaś i na prawdę dałaś czadu. Mam już pierwsze pytanie.

Pan Ania: Czy ćwiczyła Pani również w domu?

A.: Starałam się ćwiczyć, ale tak nie za bardzo mi się chciało.

N.: A treningów w SF Mikółów miałaś ile razy w tygodniu?

A.: Zazwyczaj trzy.

N.: Trzy treningi w tygodniu w SF Mikołów. Zaraz powiemy na jakich stacjach i jakie zabiegi miała Anja, oczywiście jakie kosmetyki i suplementacja. Opowiemy o tym. Osiem miesięcy, wspaniały rezultat. Zwyciężczyni konkursu Metamorfozy 2018, nagroda główna, Anja właśnie w tym roku, już niebawem leci na wymarzone wakacje, 2 tygodnie na gorącej Dominikanie, także na prawdę warto. Już za chwilę również ogłoszenie nowych metamorfoz, bo już od lutego startuje kolejna edycja, także zapisujcie się śmiało, szukajcie swoich bliskich SF i spełniajcie swoje marzenia.

Wszyscy Ci piszą Anju, że pięknie wyglądasz, ja też tak uważam, na prawdę wspaniała metamorfoza, kolor włosów myślę, że na plus i mamy również tutaj sprawczynię tego wydarzenia. Przyszła mama Anji. Zapraszamy, zapraszamy na chwilkę.

No i jak to tam wyszła, z tym namówieniem? Czekam na tą historię.

M.A.: Ja się bardzo cieszę, że ona schudła, że skorzystała z SF. Bardzo jej to pomogło.

N.: Wygląda przepięknie

M.A.: Wygląda super, jestem bardzo dumna z niej.

N.: Wspierała mama?

M.A.: Oczywiście.

N.: Rodzina Anji była cała aktywna. Ja pamiętam, i mąż i komentarza i mama wspierała i komentarze. Ogłoszenie wyników, tutaj był szał, szampan się lał, wielkie, wielkie emocje.

Dieta, Beato, mówiłaś, że na konsultacji się okazało, że Anja miała jednostko chorobowe.

B.: Tak, Anja miała insulinooporność i cukrzyca już ją zaatakowała i problemy z tarczycą, więc na początku była to dieta od nas. Natomiast potem Anja udała się do dietetyka klinicznego, który strikte pod jej wyniki badań ustawił jej dietę. Bardzo restrykcyjną, ale bardzo skuteczną jak widać.

Natomiast wszystkie panie, które są zdrowe i nie mają problemów takich jak Anja, śmiało mogą korzystać z diety, która jest dostępna u nas w studio.

N.: I strikte się tej diety trzymać oczywiście, klucz do sukcesu.

 

 

 

 

 

Węglowodany to cukry. Cukier generalnie nie jest zdrowy dla naszego organizmu, lecz kwestia węglowodanów jest bardziej złożona. Posiadamy dwa rodzaje węglowodanów – proste i złożone. Wszystkie cukry w naszym organizmie są trawione do cukrów prostych np. glukozy. Cukier, zwany glukozą jest paliwem dla naszego organizmu, w szczególności dla mózgu oraz dla mięśni.

Według zaleceń Instytutu Żywności i Żywienia w naszej diecie powinno być mniej więcej od 45 do 70% węglowodanów. Źródłem węglowodanów są nie tylko pieczywo, kasze, makarony, ale również warzywa i owoce. Jak rozwiązać ten konflikt poglądów, że z jednej strony mamy unikać węglowodanów, a z drugiej strony tego, że powinniśmy jeść zarówno owoce jak i warzywa? Tutaj temat wymaga uściślenia, ponieważ zależy jakie węglowodany jemy i jakich należy unikać. Należy unikać węglowodanów prostych.

Unikamy produktów z białej mąki np. pieczywa, makaronu, ciastek i wszelkiej maści słodyczy.

Sięgamy po grube kasze np. jęczmienną, gryczaną, makaron z mąki pełnoziarnistej, pieczywo z mąki pełnoziarnistej oraz warzywa i owoce.

Warzywa poza tym, że dostarczają nam dużo minerałów i witamin, dostarczają nam również błonnik pokarmowy. Mimo, że błonnika i tak nie trawimy, to właśnie dzięki temu reguluje on perystaltykę jelit. Błonnik pomaga w usuwaniu niestrawionych resztek pokarmowych i pozwala ustabilizować poziom cukru we krwi. Dzięki temu, że pęcznieje w żołądku, pozwala nam być sytymi przez dłuższy czas, przez co nie jesteśmy aż tak szybko głodni. Mimo, że jest bardzo niepozorny, pełni ważną rolę w naszym organizmie.

Błonnik znajdziemy nie tylko w warzywach, ale i owocach oraz wszystkich produktach typu pełnoziarnistego przemiału. Warzywa najlepiej spożywać w postaci jak najmniej przetworzonej, czyli np. surowe, i jeżeli jest to tylko możliwe, również nie obranej. Jeżeli gotujemy, to najlepiej al dente, czyli na pół twardo.

Podsumowując, węglowodany są nam potrzebnedo tego, żeby dostarczać naszemu organizmowi przede wszystkim energii. Poza tym są budulcem struktur komórkowych i dodatkowo jeszcze zapewniają nam odpowiedni zapas glikogenu, który dostarcza energię do mięśni kiedy zwyczajnie skończy się glukoza.

Przypomnijmy, należy wybierać produkty pełnoziarniste: pieczywo, kaszę, makarony, warzywa oraz owoce.

Przychodzi taki czas, kiedy postanawiamy coś zmienić w naszym życiu. Bardzo często są to postanowienia takie jak: nie będę jeść słodyczy, będę regularnie trenować, przejdę na dietę, będę regularnie jeść. Tego typu postanowienia bardzo często są ściśle związane ze zmianami nawyków. Nieumiejętne podejście do zmiany nawyków kończy się tym, że na początku wszystko idzie dobrze, ale po pierwszym odstępstwie łatwo rezygnujemy z naszych postanowień. Traktujemy je bardzo zero – jedynkowo, albo się uda albo się nie uda. Większość z nas chce od razy zrealizować te postanowienia od razu i najlepiej kilka na raz. Początkowo realizacja postanowień nie jest trudna, ale z biegiem czasu staje się coraz bardziej męcząca i wymaga dużo wysiłku, a przecież są to cele narzucone sobie przez nas samych.

Jak zatem podejść do realizacji postanowień i ich nie porzucić? Kiedy jest coś, co bardzo lubimy i przestajemy to robić – znaczy to, że zmieniamy nawyki. Zmieniamy swoje stare zachowania na nowe, a jest to proces. Moment, w którym wcielamy swoje plany w życie nazywamy fazą działania. Jeśli w pewnym momencie przejdziemy fazę słabości i odstąpimy od naszego postanowienia, mamy wyrzuty sumienia. Tego typu wpadka nie jest wynikiem tego, że nie mamy silnej woli, bądź, że nie potrafimy zrealizować postanowień. Jest to raczej efekt dysonansu poznawczego, czyli takiego uczucia dyskomfortu, napięcia, które pojawia się w momencie, kiedy nasze działanie jest jakby niezgodne z naszymi założeniami, postanowieniami. W momencie odstępstwa od swojego postanowienia, nie powinniśmy jednak traktować tego jako porażkę, a krok do tego aby zmobilizować się bardziej.

Faza działania, jeśli pomimo błędów i odstępstw jest wciąż wznawiana i kontynuowana, z czasem przeradza się w fazę utrzymania nawyku. Widzimy wtedy, że nasze nowe zachowanie przynosi korzyści i staramy się działać dalej. Najważniejsze są małe kroki. Stopniowe dochodzenie do celu małymi krokami to metoda Kaizen. Teoria Kaizen mówi o tym, że każdego dnia staramy się wykonywać wszystkie czynności o 1% lepiej. Jest to na tyle nie dużo, że możemy to wpleść w nasze codzienne obowiązki, ale jednocześnie na tyle dużo, że codziennie przybliża nas do osiągnięcia naszego wyznaczonego celu.

Takie stopniowanie sprawi, że zmiany nie będą takie drastyczne, dzięki czemu szanse na sukces wzrosną. Jedno odstępstwo nie znaczy o braku silnej woli i słabości. Zmiana nawyków nie ma być czymś złym, robionym za karę, tylko ma doprowadzić do celu.

Dietetyka na obcasach – alkohol na diecie

Mamy wiele okazji, które skłaniają nas do wspólnego zasiadania przy stole z bliskimi. Podczas takich spotkań, poza przekąskami zazwyczaj gości również alkohol. Wszyscy wiemy, że alkohol nie należy do najzdrowszych rzeczy, a także jest kaloryczny. Jednakże awokado, suszone pomidory, czy masło orzechowe są również kaloryczne. Nikt jednak nie mówi, że nie możemy ich zjeść. Oczywiście, awokado, suszone pomidory i masło orzechowe poza dużą ilością kalorii mają również dużo wartości odżywczych, które się nam przydają.

Nie oznacza to jednak, że nie możemy absolutnie tknąć alkoholu. Mimo, że dietetycy mówią, że absolutnie nie wolno, a my zgadzamy się z tym, że alkoholu najlepiej unikać, jesteśmy tylko ludźmi. Alkohol tak czy tak pojawia się na naszych stołach. Lepiej zamiast unikać alkoholu skupić się na tym, żeby wybierać ten, który przyniesie najmniej zgubnych efektów. Wybierajmy alkohol z głową i pijmy go z umiarem.

Jeżeli sięgamy po wino, to najlepiej czerwone wytrawne, ewentualnie półwytrawne. Może być również białe wytrawne. Białe wino jednak nie ma takich składników jak antyoksydanty, flawonoidy (mają one dobry wpływ na układ krążenia, mianowicie zmniejszają stopień oksydacji choresterolu LDL, czyli tego, który wchodzi w skład blaszki miażdżycowej), wapń, potas, magnez oraz garbinki (mają pozytywny wpływ na układ pokarmowy).

Lampka wina to około 150 ml, czerwone wytrawne wino w takiej ilości to 120 kcal, czyli średni banan. Dla porównania kufel jasnego piwa, 50ml zawiera ok 250 kcal, czyli tyle co duże awokado. Kolorowe drinki to 300 kcal i więcej, tyle ile duże awokado i pół banana. Alkohole takie jak piwo, czy kolorowe drinki, mają wysoki indeks glikemiczny. Wino wytrawne nie zawiera w sobie żadnych węglowodanów. Pół butelki czerwonego wina wytrawnego to ok 300 kcal, czyli jest to ilość, którą swobodnie możemy wkomponować w jadłospis. Pamiętaj, żeby nie pić bez posiłku przed. O ile sam alkohol nie spowoduje przyrostu naszej wagi, tak mogą to spowodować przekąski podjadane w trakcie. Jeśli lubisz podjadać w trakcie, przygotuj nisko kaloryczne przekąski. Niezależnie od tego na jaki alkohol się zdecydujesz, pomiędzy kieliszkami wybranego alkoholu popijaj wodę z cytryną. Na pewno załagodzi to skutki na następny dzień, w szczególności, że alkohol najzwyczajniej w świecie odwadnia.

Nie warto z bycia na diecie robić drogi przez mękę. Spotykasz się ze znajomymi, z rodziną, są pewne przekąski przy stole, jest alkohol, ok. Jedz, spróbuj, ale oczywiście wszystko z umiarem. Jeśli będziesz sobie wszystkiego zabraniać i zakazywać, najzwyczajniej w świecie będziesz sfrustrowana, aż w końcu odpuścisz dietę. Proces zmiany nawyków żywieniowych jest rozłożony w czasie, więc nie zakazuj sobie wszystkiego. Jeśli coś sprawia Ci przyjemność, to zwyczajnie to zrób, tylko z umiarem.

Dieta to nie kara, dieta to zmiana nawyków żywieniowych. Skoro chcemy coś zmienić na stałe, to zmieńmy to na stałe, nie odmawiając sobie drobnych przyjemności.

W Studio Figura skupiamy się na tym, aby zwracać uwagę na zdrowe odżywianie. Wigilia i święta to czas, w którym wszyscy zasiadamy przy wspólnym stole z naszymi rodzinami i spożywamy posiłki. W Polskich domach stoły są syto zastawione a kuchnia nie zawsze jest lekka i zdrowa. Mamy dla Was kilka propozycji na świąteczne przysmaki, które są nie tylko smaczne, ale i zdrowe.

  • Zupa grzybowa oraz tradycyjny barszcz.

Zupa grzybowa jest przygotowana w tradycyjny sposób na bazie suszonych grzybów oraz wywaru z włoszczyzny. Można ją zabielić odrobiną jogurtu, a jeśli ktoś lubi, można podać ją z ziemniakami.

Barszcz Czerwony to zupa, która sama w sobie jest zdrowa, więc nie ma tutaj potrzeby dokonywania wielu modyfikacji klasycznego przepisu. Barszcz jest zrobiony ze świeżych buraków na wywarze z włoszczyzny. Zamiast koncentrować się na tym, co wkładamy do barszczu, warto zastanowić się nad tym co dodajemy do niego na talerzu. Dla przykładu uszka z białej mąki możemy zamienić na uszka z mąką pełnoziarnistą pszenną. Wówczas uszka będą równie smaczne, a przy okazji dużo zdrowsze.

  • Tatar na avocado

Użyjemy do niego ogórka konserwowego, soku z cytryny, cebuli oraz przepiórczego jaja. Możemy go zjeść z pełnoziarnistym chlebem.

  • Sałatka śledziowa

Sałatka śledziowa bardzo często gości na polskich stołach. Przygotowujemy śledzia marynowanego, jabłka, jajka, kiszone ogórki, por i sos na bazie jogurtu i chrzanu.

  • Bigos

Jeśli chcemy uraczyć się bigosem w święta, najważniejsze jest, aby użyć samych dobrych jakościowo produktów. Warto kupić dobrą, naturalnie kiszoną kapustę, nie kwaszoną sztucznymi zakwaszaczami. Istotne jest również dobrej jakości mięso i kiełbasa.

  • Pierniki

Święta nie mogą się odbyć bez słodkości. Przygotujmy pierniki, ale w zdrowej pełnoziarnistej wersji. Użyjmy pełnoziarnistej mąki, ksylitolu zmielonego na puder, kakao i przypraw takich jak: cynamon, kardamon, gałka muszkatałowa, soda oczyszczona i masło. Zamiast masła do takich pierniczków można dodać np. olej kokosowy albo oleje płynne jak np. olej z pestek winogron.

  • Pierogi z kapustą i z grzybami

Ciasto na pierogi można przygotować z mąki pełnoziarnistej i od razu staną się zdrowsze.

Polecamy spróbować wprowadzić zdrowe modyfikacje, tak aby święta nie stawały się dla nas tuczącym okresem po którym jesteśmy zmęczeni i ociężali.

Tuż przed świętami Studio Figura wysłało delegatów na Wielki Bal Charytatywny. Dotarliśmy do Kijowa w celu wręczenia prezentu dla tych, którzy bardzo tego potrzebują.

W balu wzięło udział wiele ważnych osobowości. Wszyscy dotarli tam w tym samym celu – dzielenia się z innymi.

Studio Figura w tę magiczną noc przekazało datek w postaci 5000 Euro na wsparcie szpitala kardiochirurgii da dzieci.

Jesteśmy bardzo dumni, że jesteśmy częścią społeczności, która dając wywołuje uśmiech na twarzach. W ten sposób mamy pewność, że ciężka praca nas wszystkich owocuje w dobrą stronę.

 

Aleksandra, 45 lat

Odwiedziłam Studio Figura ponieważ byłam ciekawa jak działa Roll Shaper. Po pierwszym treningu czułam się nie tylko zmęczona jak po treningu, ale i zrelaksowana dzięki masażowi. Bardo spodobał mi się trening, więc postanowiłam zapisać się na kolejny trening i wykupiłam pakiet Intensywne Spalanie. Teraz regularnie odwiedzam moje Studio Figura i widzę niesamowite efekty. Nie tylko schudłam ale i moje ciało stało się dużo bardziej jędrne. Poza tym atmosfera podczas ćwiczeń jest niezastąpiona. Z jednej strony czujesz się jak byś trenowała w domu, z drugiej strony otrzymujesz wiele trenerskiej motywacji. Polecam!

Lista Gabinetów Studio Figura w Polsce

Zobacz listę naszych wszystkich gabinetów w całej Polsce.

TOP
informacje-i-aktualnoci